Prywatnie
"Formuła 1 zawsze była moim celem", mówi Timo Glock. To marzenie dzieli z wieloma kierowcami młodego pokolenia. Jednak tylko niewielu z nich pracowało tak skupionych na celu, jakim było dostanie się do "Klasy Królewskiej" we wczesnej fazie swojej kariery, jako 24 latek. W każdej serii, w której startował robił furorę i z miejsca był kandydatem na zwycięzcę wyścigów.
Zaczynając od Formuły BMW, w której mistrzostwo w 2001 roku przypadło właśnie jemu, Timo w ekspresowym tempie pędził przez wyższe klasy Formuły. W Formule 3, GP2, a nawet w amerykańskiej serii ChampCar zrobił niezapomniane wrażenie. W 2004 stajnia Jordan dała mu szansę sprawdzenia się w Formule 1 - a Timo ją wykorzystał. Najpierw przekonał do siebie, jako kierowca testowy, inżynierów swoim technicznym obeznaniem na wysokim poziomie. Gdy w Montrealu nadarzyła się okazja wzięcia udziału w swoim pierwszym Grand Prix, udowodnił również w wyścigu, że ma ikrę: dojechał do mety jako siódmy, zdobywając dwa punkty MS.
Kolegą Tima z zespołu był nie kto inny jak Nick Heidfeld. W sezonie 2007 znów oboje jeżdżą dla tego samego zespołu. Podczas gdy Nick w drugim roku ma zdobywać punkty MS oraz miejsca na podium dla drużyny z Monachium i Hinwil, zadaniem Tima jest wspieranie kierowców z zespołu w jazdach testowych.
Fakt, że jeździł już w Formule 1, uważa za swój duży atut. "Znam przebieg prac i wiem, jak tam trzeba pracować", mówi Timo. "Mam doświadczenie w pewnych sytuacjach testowych. Wiem, co inżynierowie chcą usłyszeć, i potrafię robić okrążenia na stałym poziomie." Wszystkie te umiejętności chce wykorzystać w 2007, aby pomóc zespołowi w odnoszeniu dalszych sukcesów. Swój cel, powrócenia do Formuły 1, Timo już osiągnął.
Kariera
Pojazdy mechaniczne już od zawsze były pasją Tima Glock - nieważne czy z dwoma, czy czterema kołami: jako mały chłopiec zbierał doświadczenie za kierownicą maszyny motocrossowej. Po zaledwie dwóch latach jako kierowca kartingowy Timo zrobił w 2000 roku odważny krok biorąc udział w mistrzostwach ADAC Formuły BMW. W swoim sezonie z miejsca wygrał tytuł "Rookie-Cup", a rok później zdołał przebić się przez konkurencję w klasyfikacji generalnej, zdobywając tym samym swój pierwszy ważny tytuł.
Potem Timo z brawurą przechodził przez następne klasy Formuły. Za trzecim miejscem w niemieckiej Formule 3 podążyło w 2003 piąte miejsce w Euro Series Formuły 3. Nic dziwnego, że również szefowie zespołów Formuły 1 zwrócili uwagę na obiecującego kierowcę młodego pokolenia: w 2004 Timo świętował w konsekwencji swój debiut w klasie królewskiej. Eddie Jordan ściągnął do swojego zespołu debiutanta na stanowisko kierowcy testowego i wyścigowego. Podczas swojego pierwszego występu w zawodach Grand Prix odbywających się w Kanadzie, z miejsca uplasował się na siódmym miejscu zdobywając dwa punkty MS. Efektem były następne trzy udziały w wyścigach.
W 2005 Timo dowiódł również w amerykańskiej serii ChampCar, że ma wielki talent - i zdobył następne trofeum: pod koniec sezonu był najbardziej utytułowanym nowicjuszem zdobywając wyróżnienie "Rookie of the Year". Jego celem pozostał jednak powrót do Formuły 1. Więc w 2006 Timo przeszedł do serii GP2 dla kierowców młodego pokolenia, towarzyszącej wyścigom klasy królewskiej. Po dwóch zwycięstwach w sezonie, mając trzecie miejsce już w zasięgu ręki, nagle podczas finałowego weekendu w Monza plany przekreślił mu wypadek. W rezultacie sezon zakończył na czwartym miejscu.
W grudniu 2006 BMW zapewnił 24-latkowi możliwość powrotu do Formuły 1. W Barcelonie i Jerez, Timo przeprowadził jazdy testowe dla stajni BMW Sauber F1 Team, podczas których potrafił po raz kolejny przekonać do siebie - i został wybrany na czwartego kierowcę w sezonie 2007.
Galeria
|