Model: 325I TOURING E-30
Rok produkcji: 1991
Właściciel: Dariusz
E-mail: brunoz@tenbit.pl
Opis:
BMW 325i KAT Touring (E-30), rok produkcji 1991, przebieg 210 000, silnik 2.5 L (M20) 170 KM, 222Nm, V max 215km/h (wedle katalogu), ale mialem odwagę jechać po polskich drogach tylko 200 km/h. Wkręca się bez problemu na 6000 obr/min, na trójce da radę do 140 km/h. Zamontowana instalacja gazowa. Reszta silnika raczej bez przeróbek (bo i po co), ale w stanie bdb (dbam o wszystko jak należy). Uklad jezdny to samo. W środku CD, cztery glośniki oraz tuba 100W RMS. Fotele nieoryginalne, ale lepsze bo z kubelkiem i większe (jestem duży), w środku kierownica od M3 oraz najbardziej rozbudowana wersja boardcomputera. We wnętrzu biale tarcze (a jakże) zegarów, czerwone koszulki na siedzenia (nie ma na zdjęciach, bo są z lata, a montowalem pózniej), czerwone nakladki na pedaly, aluminiowy dywanik, czerwona galka oraz worek od przekladni skrzyni biegów, W planach jest także zamontowanie podświetlanych aluminiowych progów, zamontowanie świecącej na czerwono żylki na konturach podlogi wewnątrz auta oraz podświetlenia spodu auta na krwisto-czerwono oraz zamontowanie ekranu LCD 640x480, który pokazywalby kilka ciekawych rzeczy: np. ustalal pozycję auta na podstawie stacji bazowych BTS telefonu komórkowego, pokazywal wlaściwą mapę regionu, slużyl do oglądania danych, naplywających z ukladów Motronic, czy odtwwarzaniem plików MP3 (w sumie to ekran i komputer już mam w posiadaniu, ale męcze się jeszcze z oprogramowaniem doń.. Nie mam też jeszcze pomyslu, gdzie ten ekran zamontować, by mi fury nie gwizdnęli.. może zamiast popielniczki jakoś wysuwany? )... Zastanawialem się też nad obręczami światel pozycyjnych oraz nad zamontowaniem lamp ksenonowych. Za tydzień będę też mial przednie lampy przeciwmgielne (trudno je zdobyć). Z felgami nie kombinuję, bo nie ma to sensu na polskich drogach. Najlepiej mieć 14 cali i tym samym grubszy kawalek gumy, zwany oponą, bo szkoda zawieszenia oraz felg. Poza tym nie jest to zbyt komfortowe jachać potem na taczce po wybojach.
|
|